piątek , Listopad 24 2017
Home / Bez kategorii / STERYLIZACJA

STERYLIZACJA

ju

PSY

Definicja zabiegu sterylizacji/kastracji

Sterylizacja suki czy kastracja psa, to zabieg chirurgiczny, po którym zwierzę staje się nieodwracalnie bezpłodne. Samicom usuwa się jajniki, jajowody i macicę, samcom jądra i najądrza. Wysterylizowana samica nigdy już nie będzie miała potomstwa i cieczki, wykastrowany samiec nie będzie więcej odczuwał popędu płciowego.

Zwierzęta wracają do zdrowia w ciągu kilku dni po zabiegu. Warto zastanowić się nad zasadnością zabiegu w przypadku leciwych staruszków (o ile nie zachodzą wskazania medyczne, np. nowotwory narządów rodnych). Najlepiej natomiast jest sterylizować/kastrować zwierzę młode i zdrowe.

Kiedy jest najlepszy moment na zabieg?

Najnowsze badania dowodzą, że suki najlepiej sterylizować tuż przed pierwszą cieczką lub miesiąc po niej, gdyż dzięki temu zabieg niemal w 100% chroni ją przed ewentualnym zachorowaniem na nowotwór gruczołu mlekowego. Wczesna sterylizacja nie ma żadnego negatywnego wpływu na rozwój psychiczny i fizyczny suki. Nie wolno sterylizować w czasie cieczki. Natomiast ciąża, nawet wysoka, nie jest zasadniczym przeciwwskazaniem do zabiegu sterylizacji. Sterylizacja aborcyjna niesie ze sobą ryzyko zbliżone do cesarskiego cięcia. Zależy ono wtedy od wieku zwierzęcia, jego ogólnego stanu zdrowotnego oraz umiejętności prowadzącego lekarza weterynarii. Zresztą podobnie jak przy zwykłej sterylizacji. Po porodzie sterylizacja jest możliwa po ustaniu laktacji.

Dla samców optymalny wiek to 7-12 miesiąc życia.

Zalety zabiegu:

  • Ochrona przed ropomaciczem

Ropomacicze może się przytrafić każdej suczce, bez względu na jej wiek, czy miała potomstwo, czy miewa ciąże urojone i bez względu, jaka jest jej ogólna kondycja zdrowotna.Ta groźna choroba może doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Sterylizacja chroni przed ropomaciczem w 100%, ponieważ podczas zabiegu macica jest nieodwracalnie usuwana.

  • Ochrona przed nowotworami narządów rodnych

Jeśli suka nie ma jajników, czy macicy, to nie może zachorować na raka tych narządów.

  • Ochrona przed nowotworem gruczołu mlekowego

Badania dowodzą, że wczesna sterylizacja suki prawie w 100% chroni ją przed tym schorzeniem. Im później wykonuje się zabieg, tym jego funkcja ochronna jest mniejsza. Sterylizacja po czwartej cieczce nie ma już właściwie żadnego wpływu na to, czy suczka zachoruje na raka sutka, czy nie, może jednak spowolnić jego ewentualny rozwój.

  • Zapobieganie ciążom urojonym

Ta przypadłość jest nie tylko uciążliwa dla właściciela suczki, ale również szkodliwa dla zdrowia jej samej. Ciąże urojone nie pozostają też bez wpływu na psychikę zwierzęcia. Sterylizacja całkowicie ja eliminuje.

  • Stabilizacja psychiczna

Statystycznie, suczka ma cieczke dwa razy w roku. Podczas cieczki jest rozkojarzona i nerwowa. Przez te kilka tygodni jej jedyna aktywność ruchowa to krótkie spacery na smyczy. Staje się więc apatyczna i znudzona. Natomiast przez pewien czas po cieczce suki są ostrzejsze, bardziej pobudliwe. Sterylizacja eliminuje zupełnie takie zachowania.

  • Zapobieganie nowotworom układu płciowego, przepuklinom, schorzeniom prostaty u samca

Psy, jak i suczki mają swoje płciowe przypadłości, które mogą skończyć się nawet śmiercią. O wiele prościej niż leczyć, jest zapobiegać tym chorobom.

  • Wykastrowany samiec staje się mniej pobudliwy, nie wdaje się w bójki o sukę z innymi samcami, nie ma skłonności do włóczęgostwa i ma mniej dominujący charakter

Samiec, którego nie rozprasza popęd płciowy staje się bardziej stabilny psychicznie, bardziej oddany człowiekowi, bardziej skłonny do współpracy z nim, lepiej koncentruje się na zadaniach, jakie ma do wykonania (np. na stróżowaniu obejścia). Przestaje mieć skłonności do włóczęgi, jest więc łatwiejszy do upilnowania, nie grozi mu śmierć pod kołami samochodu, czy pobyt w schronisku, gdzie trafił, ponieważ uznano go za bezdomnego.Trzeba jednak pamiętać, że z wiekiem takie zachowania mniej są sterowane hormonem płciowym – testosteronem, a stają się raczej wyuczonym nawykiem. Kastracja w późnym wieku może więc nie przynieść w tym zakresie oczekiwanych efektów. Niemniej jednak, wciąż będzie chroniła psa przed przypadłościami zdrowotnymi.

  • Sterylizacja i kastracja zapobiega przypadkowym ciążom, a co za tym idzie niekontrolowanemu przyrostowi naturalnemu psów

To ogromna zaleta tego zabiegu. Nawet najlepiej wyszkolone psy i suki głuchną na nawoływania właścicieli, kiedy do głosu dochodzi popęd płciowy. Kiedy samiec poczuje samicę w rui staje się zdolny do nieprawdopodobnych wręcz wyczynów. Dwumetrowy płot, którego normalnie nie dałby rady przeskoczyć, nagle przestaje być przeszkodą. Suka w rui też zrobi wszystko, byle tylko dostać się do samca. Czasem wystarczy więc chwila nieuwagi, najczujniejszego nawet właściciela. Tylko sterylizacja i kastracja dają stuprocentowe zabezpieczenie przed niechcianym przychówkiem naszego pupila.

Wady zabiegu:

  • Nieodwracalność

Ale po to przecież wykonuje się ten zabieg, żeby nasz pies czy suka przypadkowo nie przyczyniły się do powiększenia i tak już zbyt licznej psiej populacji.

  • Narkoza

Istnieje, jak przy każdym zabiegu wykonywanym w znieczuleniu ogólnym. Na szczęście jest minimalne, a można je jeszcze dodatkowo zmniejszyć. Przed każdą operacją zwierzę trzeba dokładnie przebadać, również kardiologicznie (pamiętajmy, że nie każda choroba serca uniemożliwia przeprowadzenie operacji – jeśli Twój pies ma chore serce, musisz po prostu poradzić się doświadczonego lekarza weterynarii). Obecnie dostępne są nowoczesne środki do znieczulania og&ólnego, np. narkoza wziewna. Jest to droższe, ale znacznie bezpieczniejsze. Sam zabieg nie jest zbyt skomplikowany, doświadczony weterynarz przeprowadza go w ciągu kilkunastu, najwyżej kilkudziesięciu minut, więc pies jest poddany narkozie tylko w krótkim okresie czasu.

  • Skłonność do nadwagi

Ale pamiętajmy, że nie tyje się z powietrza. Jeśli nasz pupil przybiera na wadze, oznacza to, że powinniśmy mu zmniejszyć porcje jedzenia, albo zwiększyć dawkę ruchu. I na pewno waga wróci do normy.

  • U wysterylizowanych suk może wystąpić nietrzymanie moczu

Na szczęście zdarza się to raptem u 2 % wysterylizowanych suczek. Nie jest to poważna dolegliwość, a łatwo jej zaradzić, regularnie aplikując zwierzęciu lek zapewniający prawidłową pracę zwieracza cewki moczowej.

Mity dotyczące sterylizacji/kastracji zwierząt:

  • Sterylizacja i kastracja są nienaturalne

Owszem, są nienaturalne. Naturalna jest natomiast śmierć naszej suczki z powodu ropomacicza… Bo przecież leczenie tej śmiertelnej choroby też jest nienaturalne. Idąc tym tokiem rozumowania, nie powinniśmy leczyć psów, kiedy zachorują, bo to niezgodne z naturą. Ba, wszystkie nasze wypieszczone i ukochane psy powinniśmy wywieźć do lasu i zostawić na pastwę losu, bo przecież nienaturalne jest trzymanie ich w domach, mieszkaniach… Absurd, prawda? Odkąd człowiek udomowił psa, życie tych zwierząt ma niewiele wspólnego z naturą. Dlatego musimy zdać sobie wreszcie sprawę z obowiązków, jakie na nas ciążą. Bo człowiek powinien w końcu wziąć odpowiedzialność za istoty, które udomowił. To właśnie przez nas, ludzi, istnieją tak makabryczne miejsca jak schroniska dla bezdomnych zwierząt. To my doprowadziliśmy do tego, że psów jest zbyt wiele. To właśnie przez nas tysiące zwierząt w schroniskach jest usypianych. To jest naturalne? To już „zwolennikom naturalności” nie przeszkadza? Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, co dla psów jest lepsze: nienaturalne życie za kratami, nienaturalna śmierć w schronisku, czy nienaturalne zapobieganie takim tragediom?

  • Każda suczka powinna mieć raz w życiu szczenięta „dla zdrowia”

Bzdura – nie ma żadnych medycznych powodów, dla których suczka musiałaby raz w życiu być pokryta. Ciąża nie zapobiegnie ani hormonozależnym chorobom nowotworowym, ani ropomaciczu, ani ciążom urojonym. Te ostatnie, po jednokrotnym odchowaniu szczeniąt, mogą się wręcz nasilić. Pamiętajmy przy tym, jak wielkim wysiłkiem dla organizmu suki jest ciążą i poród. Tak jedno, jak i drugie może spowodować komplikacje zagrażające nie tylko zdrowiu, ale i życiu zwierzęcia. Wbrew obiegowym opiniom, ciąża nie wpływa też dodatnio na zachowanie suczki. Nie łagodzi jej charakteru, nie sprawia, że stanie się bardziej posłuszna. W przypadku jakiś problemów behawioralnych pomóc może tylko profesjonalne szkolenie. Zajrzyj do pobliskiego schroniska i naocznie przekonaj się, ile jest tam bezdomnych, cierpiących psów. Część z nich pochodzi właśnie z takiego „zdrowotnego” miotu…

  • „Nie mogę pozbawić swojej suczki radości macierzyństwa”

Większość z nas jest bardzo emocjonalnie związana ze swoimi pupilami. I przez to błędnie przypisuje psom ludzkie uczucia. Zapominamy, że pies to zwierzę, które kieruje się w życiu instynktem, a nie uczuciami. To nie uczucia macierzyńskie pchają je do rozrodu. To czysto biologiczny instynkt. Bo cóż to za uczucia macierzyńskie, które każą matce odrzucać, czy nawet zabijać słabe i chore dzieci? Człowiek swoje dziecko będzie chciał za wszelką cenę ratować. Suczka słabe i chore szczenię odrzuci, nie będzie go karmić, skaże je na śmierć. I cóż to za uczucie, które trwa raptem kilka tygodni? Gdyby kobiecie po kilku tygodniach, czy nawet latach odebrano dziecko, to byłoby to jej życiową tragedią. Psie szczenięta zazwyczaj już po 8 tygodniach wędrują do nowych domów, a suczka nie dość, że nie popada z tego powodu w depresję, to jeszcze jest wręcz szczęśliwa, że nareszcie ma z głowy uciążliwe młode. A po niedługim czasie zapomina, że w ogóle kiedykolwiek była mamą.

  • „Nie chcę pozbawiać swojego psa uciech seksualnych. Będzie cierpiał, wiedząc, że już nie może…”

Psy nie uprawiają seksu dla przyjemności. Kopulują w jednym celu – żeby mieć potomstwo. Kastrując psa, pozbawiamy go instynktu płciowego, a więc i chęci kopulacji. Podobnie suki – kiedy są wysterylizowane, to zachowują się tak samo, jak wtedy, gdy nie mają cieczki – ani im w głowie „seks”. Kiedy samiec, albo samica nie odczuwają instynktu (bo nie mają cieczki, nie czują suki w rui, bądź są wysterylizowane/wykastrowane), to mają w nosie „seksualne uciechy”. Wolą poganiać za patykiem, to dla nich większa radość. Zastanówmy się też, kiedy tak naprawdę pies cierpi. Czy wtedy, gdy nie odczuwa potrzeby kopulacji, czy może wtedy, gdy taką potrzebę odczuwa, a człowiek nie pozwala jej spełnić? Popęd płciowy to najsilniejszy psi instynkt. Kiedy pies jest głodny, to celem jego życia jest najedzenie się. Kiedy samiec wyczuwa suczkę w rui, to celem jego życia staje się prokreacja. Kiedy suka ma ruję podobnie – celem jej życia jest rozmnażanie. Wystarczy spojrzec na psy do adopcji z naszego schroniska…, nie chcemy aby bylo ich wiecej i wiecej!

  • „Po kastracji mój pies stanie się leniwy i bez charakteru”

Kastracja powoduje jedynie zmniejszenie agresji dominacyjnej samca. Nie wpłynie natomiast na instynkt obrony, czy pilnowania posesji. Wręcz przeciwnie. Jeśli mamy psa – stróża, to po kastracji będzie on nawet lepiej wykonywał swoje zadanie. Bo kiedy pies wyczuje sukę w rui, to ani mu w głowie stróżowanie terenu.

  • „Nie wysterylizuję suczki, bo tak fajnie jest mieć szczeniaki”

 Zapraszamy do naszego schroniska. Tam zawsze są szczenięta, które wymagają troskliwej i czułej opieki.

  • „Mój pies jest wyjątkowy. Chcę mieć po nim potomstwo”

I znów zapraszamy do schroniska. Pełno tam „wyjątkowych”, „jedynych w swoim rodzaju” psów… Bo przecież każdy pies jest wyjątkowy. Po drugie, jeśli Twój pies jest wyjątkowy, to i jego potomkowie również, prawda? Powinny więc obchodzić Cię ich losy! Pamiętaj więc, że stajesz się odpowiedzialny nie tylko za dzieci swojej suczki, ale również za jej wnuki, prawnuki, itd… Przecież w nich też płynie krew Twojego „wyjątkowego” psa! A jaką masz pewność, że te wnuki i prawnuki trafią w ręce odpowiedzialnych właścicieli? Że nie skończą w schronisku, albo przywiązane sznurkiem do drzewa w lesie? Pamiętaj też, że nawet jeśli Twoje zwierzę jest rasowe, ma rodowód i uprawnienia hodowlane, to jeszcze nie znaczy, że koniecznie musi mieć potomstwo. Spójrz na nie obiektywnie i zastanów się, czy faktycznie rasa tak bardzo ucierpi bez jego genów…

  • „Szczeniaki mojej suczki nie trafią do schroniska. Już mam na nie chętnych”

A pomyślałeś o szczeniakach, które już są w schroniskach? Co z nimi? Pamiętaj, że każdy szczeniaczek od Ciebie zabiera potencjalny dom szczenięciu ze schroniska. Jeśli więc Twoi znajomi tak bardzo chcą mieć pieska, to zamiast powoływać na świat kolejne psie istnienia, zabierz ich do schroniska. Niech dadzą dom jednemu z tych, które tak bardzo tego potrzebują.

  • „Zabieg jest niepotrzebny. Umiem dopilnować swoje zwierzę”

Mawia się, że przypadki chodzą po ludziach. Czasem wystarczy nawet chwila nieuwagi, by suczka zaszła w ciążę. Wystarczy na moment spuścić psa z oka, by pobiegł do suki w rui i ją pokrył. Smycz może się zerwać, płot dla gnanego popędem płciowym psa może nie okazać się żadną przeszkodą…

  • „Jeśli nawet suczka zajdzie w ciążę, to są sposoby na to, żeby nie było szczeniaków”

Owszem, po nieplanowanym kryciu można podać suce hormonalne środki wczesnoporonne. Jednak większość weterynarzy odradza takie rozwiązanie. Nie są to środki obojętne dla zdrowia zwierzęcia i mogą wywołać m. in. ropomacicze. U wielu suk dochodzi do rozregulowania gospodarki hormonalnej. Zwiększa się też ryzyko zachorowania na nowotwory hormonozależne. Dlatego, po nieplanowanym kryciu, najrozsądniejszym i najbezpieczniejszym dla suki rozwiązaniem jest i tak sterylizacja. Pamiętaj, że szczenną sukę również można wysterylizować. Jeśli masz wątpliwości natury moralnej, to zastanów się, co jest bardziej „moralne”: skazywanie szczeniaków i ich potomków na niepewny, być może tragiczny los, czy dokonanie sterylizacji aborcyjnej?


Sterylizacje i kastracje to jedyne w pełni skuteczne i humanitarne sposoby, by ograniczyć zbyt dużą populację psów. To nie natura, a my ludzie decydujemy, czy nasze psy będą mieć potomstwo, czy nie. Decydujmy więc mądrze. Zabiegi nie muszą być drogie. Wiele lecznic weterynaryjnych wykonuje je po obniżonych cenach. Żadnej suczce szczeniaki nie są potrzebne do szczęścia. Sterylizując i kastrując psy nie czynimy im żadnej krzywdy. Po zabiegu dostają środki przeciwbólowe, więc nie cierpią. Już kilka dni potem zapominają, że w ogóle miały operację. Po około 10 dniach weterynarz zdejmuje szwy. Okres rekonwalescencji po zabiegu jest o wiele krótszy, niż łącznie wszystkie te dni, kiedy suczka na spacerach nie mogła z powodu cieczki swobodnie biegać i bawić się, czy kiedy musieliśmy brać na smycz psa, z powodu obecności w okolicy suczki w rui. Wysterylizowane/wykastrowane zwierzęta nie cierpią psychicznie z powodu niemożności posiadania potomstwa. Cierpią za to te, które odczuwają popęd płciowy, a nie mogą go zaspokoić. Sterylizacja i kastracja zapobiegają groźnym chorobom, na które mogą zapaść nasi pupile. Sterylizując sukę czy kastrując psa dajemy dowód na to, że jesteśmy mądrymi właścicielami, świadomymi odpowiedzialności za nasze zwierzęta. Tylko w ten sposób zyskujemy pewność, że przez nieuwagę nie powołamy na świat kolejnych, nikomu niepotrzebnych psich istnień. Udowadniamy, że jesteśmy wrażliwymi ludźmi, których obchodzi własne zwierzę i dobro wszystkich psów.


KOTY

Rokrocznie zabijane są setki kotów, ponieważ nie ma dla nich wystarczającej ilości domów, w których mogłyby zamieszkać. Problem ten wynika, podobnie jak u psów, głównie z niekontrolowanego i żywiołowego rozmnażania się tych zwierząt.

Kotki mogą mieć co roku kilka miotów młodych – w każdym miocie jest ok. 4 kociąt, jednak może ich być więcej. Trudno jest znaleźć dom dla min. 4 kociąt z każdego miotu, a jeśli pomnożymy tę liczbę przez ilość miotów i płodnych kotek, to skala problemu stanie się zatrważająca.

Kotka spodziewająca się potomstwa oraz opiekująca się młodymi wymaga dodatkowego pożywienia. Ponadto może być bardzo wojowniczo nastawiona, chroniąc swoje potomstwo, w związku z czym stanowić niebezpieczeństwo dla dzieci, chcących bawić się z młodymi. Sterylizacja kotki sprawi, iż straci ona zainteresowanie parzeniem się, a obce koty będą się od niej trzymać z daleka.

Niewykastrowane koty płci męskiej mają zwyczaj rozprzestrzeniania nieprzyjemnego (dla ludzi) zapachu, przyciągającego samice, w celu oznaczenia swojego terytorium. Kastracja eliminuje ten zwyczaj. Ponadto niewykastrowane koty, rywalizując między sobą, często staczają walki, wywołujące obrażenia, których leczenie może być potem kosztowne.

Nowoczesny sprzęt i środki weterynaryjne sprawiają, że zabiegi chirurgiczne na zwierzętach stały się bezpieczniejsze i bezbolesne, a mali pacjenci wracają do zdrowia dużo szybciej niż w przeszłości. Weterynarz będzie wiedział, kiedy najlepiej poddać kota zabiegowi. Nie ma przeciwwskazań medycznych, aby mogło to nastąpić – u kotki – przed pierwszym miotem.

Kocice najwcześniej można sterylizować ok. 6 miesiąca życia (po wymianie zębów). Po porodzie (jeśli nie karmi) należy odczekać 7-10 dni, jeśli karmi – ok. 5 tyg.
Poza zmniejszaniem ilości niechcianych kociąt, zabiegi sterylizacji i kastracji mają więc także wiele innych zalet. Kocury i kotki im poddane są zdrowsze, żyją dłużej i spokojniej.

Zobacz też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *